Miesiąc: listopad 2010

Donald, silnik wypadł!

I stało się po raz kolejny. Moja hipoteza o wykładniczej materializacji ryzyk w warunkach chaosu – tak pozwolę sobie nazwać te rozważania na tym blogu, z których pierwszym była notka “Smoleńsk i Nowe Miasto to paciorki jednego różańca”. Przypomnę : uważam, że kraj doszedł do takiego stopnia dezorganizacji w zarządzaniu (a raczej jego braku), że następuje materializacja potencjalnych ryzyk, które w innych okolicznościach nie miałyby szans zmaterializować się. W Zielonej Górze wybuchy kuchenek gazowych. Ewakuacja tysięcy ludzi, jeden (jak na razie) zabity, ranni. Jak piszą na portalach – najprawdopodobniej na skutek wtłoczenia gazu wysokociśnieniowego do instalacji niskociśnieniowej na osiedlu mieszkaniowym….

Jeszcze o oświacie i jej katastrofie

Od 10 lat trwa Reforma.  Cała ta „reforma” w moim odczuciu (jako ojca czwórki dzieci i byłego nauczyciela, współzałożyciela i wicedyrektora liceum społecznego w Warszawie, a później kierownika wiejskiej podstawówki w latach 90), cała ta „reforma” jest przedsięwzięciem degradującym obywateli i wychowującym młode pokolenie jako posłusznych wykonawców decyzji urzędniczych.  System testów egzaminacyjnych, jak już słusznie napisano w komentarzach, sprowadza się do odgadywania, w toku nauki szkolnej, intencji twórców testów i całej biurokracji oświatowej. Konieczność dostosowania się  do klucza powoduje, że we współczesnej szkole polskiej tępiona jest kreatywność, zarówno u uczniów jak i nauczycieli. Przypadek mojej córki, która jest w tej…

Następny paciorek – brudna bomba w Warszawie ?

Takie widoki są albo w trzecim świecie, albo na wojnie, gdy sabotażyści atakują węzeł kolejowy dużego miasta. Wylatujące w powietrze cysterny, dym wznoszący się słupem jak po bombardowaniu – to nie są widoki codzienne w Europie, krajach cywilizowanych. Więc co zostaje – albo wojna, albo trzeci świat, albo film akcji. Tymczasem to zdarzyło się naprawdę. W notce “Smoleńsk i Nowe Miasto to paciorki jednego różańca” pisałem, że stan dezorganizacji Polski do szedł do takiego stanu, że ryzyka, które są w potencji i w pozostają potencjalnymi, w Polsce, na skutek rozkładu i dezorganizacji państwa, te ryzyka zaczynają się materializować. I właśnie…