Miesiąc: lipiec 2012

Koniec spacerów po brzytwie

Od jakiegoś czasu widzimy, dzięki pojawiającym się co jakiś czas tekstom, kolejne fragmenty sporu, debaty, czy jak to inaczej nazwać, pomiędzy zawodowymi dziennikarzami a blogerami, sporu, debaty, czy jak to inaczej nazwać, o równouprawnienie przekazu zawodowego dziennikarza i blogera. Co jakiś czas jak fala magmy wulkanicznej przy kolejnym wybuchu pojawia się kolejny tekst na ten temat, w odpowiedzi pojawia się następny i tak w kółko. Najciekawsze jest to, że obie strony sporu, debaty, czy jak to inaczej nazwać nie są przekonywalne w żaden sposób do racji strony przeciwnej. Moim zdaniem cała ta historia jest biciem piany na temat zastępczy –…

Po co jest Polska?

Gdyby  nie istniała, to trzeba by było ją wymyślić. Przynajmniej niektórzy musieliby ją wymyślić. Dla siebie. Nie, nie będzie to tekst w klimacie sztuki Alfreda Jarre. Ani też nie będzie to tekst o lemingach i moherach. A więc: Przeszło 90 lat temu Polacy wygrali wojnę z bolszewizmem, ale przegrali granice swojego państwa, co stało się przyczyną jego klęski po dwudziestu latach. W istocie utrata ziem dawnej Rzeczypospolitej, tych które odpadły w I i II rozbiorze, razem z własnością i ludnością polską tamtych ziem zdeterminowała los nowopowstałego państwa. Józef Mackiewicz wprost zarzuca Józefowi Piłsudskiemu zdradę polskich interesów poprzez zgodę na granicę…

Paradygmat lęku

Siedzimy przy kawie. Nie przy winie, bo trzeba jechać samochodem. Rozmawiamy o tym co się dzieje. Ja mam rozłożony na stoliku komputer i co jakiś czas zaglądam w teksty na S24 i gdzie indziej, on ma swój notes moleskine, do którego zagląda, czasem coś podkreślając. – Popatrz – mówię – Stankiewicz napisała tekst „Czas na detoks”  , ciekawe co pisze, posłuchaj: Mogą zabrać ludziom leki na serce albo na raka, a ci ludzie i tak zagłosują na swoich „oprawców”. Bo nie widzą związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy tym, że wsiadają do pociągu jadącego na zderzenie czołowe, a głosem wrzuconym do urny. Czytam…

Relacja z Komisji Edu. Sejmu – skandaliczny podręcznik cz. 2

10:50 Druga część posiedzenia Komisji Edukacji Sejmu w sprawie tego skandalicznego podręcznika do historii. Wypowiadają sie przedstawiciele wydawcy. Według nich podręcnik jest dobry – a jakże. Autor jest metodykiem, mówi, że jest wiecznie w podróży, bo szkoli dpradców metodycznych. Nie należy do żadnej partii politycznej. chciałby sie odnieść do uwag na poprzednim posiedzeniu komisji. PO poerwsze komiksowość: Jest to charakterystyczne dla wszystkich podręczników. Wspólczesna dydaktyka historii przewiduje wizualizację narracji podręcznikowej. I stąd komiksowość (uwaga ode mnie – mam wrażenie, że oni chcą skierowac dyskusję na sprawy drugorzędne).    11:09 Poseł Dolata – ilu znajdzie się nauczycieli chcących wyrzucic ten podręcznik do…

Na posiedzeniu sejmowej Komisji Edukacji Nar. Relacja na żywo

g. 16:19 Jestem na posiedzneiu Komisji – jako członek Obywatelskiej Komisji Edukacji Narodowej , ciała społecznego. Posłowie PiS i SP zażądali zwołanie posiedzenia w sprawie skandalicznego podręcznika do historii „Ku wspólczesności – dzieje najnowsze 1918-2006”. Posłom i środowiskom edukacyjnym zależy na wyjaśnieniu w jaki sposób ten podręcznik został zatwierdzony do użytku szkolnego. W tej chwili wyjasnienia skłąda podekretarz stanu w MEN mówi o procedurach dopiszczania procedur dopuszczania. Coś czuję, że chca nas wpuścić w kanał proceduralny. A tu przecież chodzi o kwestie merytoryczne – zakłamania, które propaguje ten podręcznik.  Pani minister chciała uniknąć zacytowania posłom kryteriów zatwerdzania podręcznika , ale…

Lis w studni. Drapanie pazurami po cembrowinie.

Od dłuższego czasu mam wrażenie, że polskie sprawy przypominają sytuację jak z tej bajki Adama Mickiewicza:   Już był w ogródku, już witał się z gąską; Kiedy skok robiąc wpadł w beczkę wkopaną, Gdzie wodę zbierano; Ani pomyślić o wyskoczeniu. Chociaż wody nie było i nawet nie grząsko: Studnia na półczwarta łokcia, Za wysokie progi Na lisie nogi; Zrąb tak gładki, że nigdzie nie wścibić paznokcia.   A więc drapiemy pazurami po ścianach, po tej cembrowinie, a sprawy jak gdyby nigdy nic idą swoim torem – nacjonalizacja OFE przepchnięta, emerytury przepchnięte, bez względu na protesty TV TRWAM wywalone z multipleksu,…

Kazimierz Wielki potrzebny od zaraz

 Prawie dokładnie rok temu napisałem tekst zatytułowany dokłądnie tak jak dzisiaj. I widzę, że wcale się nie zestarzał: Było kilka dzieł w historii Polski, które otwierały nowy rozdział, dawały nowe możliwości narodowi do rozwoju, bogacenia się, realizacji celów. Jeśliby sięgnąć do zupełnie odległych czasów to relatywnie największy program inwestycyjny przeprowadził Kazimierz Wielki. Relatywnie – jeśli porównać skalę inwestycji (budowę zamków – strategicznej prorozwojowej inwestycji obronnej) do liczby ludności i wydatków na głowę mieszkańca. System zamków był tylko fragmentem szerszego planu, w który wchodził i Uniwersytet, nazwany później Jagiellońskim (do wychowania kadr zarządczych), i mennica, a więc kontrola nad podażą krajowego…