Kategoria: Bez kategorii

Analiza „Ustawy o rynku kryptoaktywów”. Dlaczego ta ustawa była sabotażem przyszłości Polski

Przedstawiam moją systemową analizę ustawy o rynku kryptoaktywów, przygotowaną z wykorzystaniem metody SCIM-GOV – narzędzia, które opracowałem do oceny jakości regulacji poprzez badanie ich struktury semantycznej, logiki systemowej oraz konsekwencji dla suwerenności państwa, innowacyjności gospodarki i wolności obywateli. W analizie pokazuję, że ustawa w swoim kształcie stanowi nadmiernie obciążający i nieproporcjonalny reżim regulacyjny, będący efektem połączenia dwóch różnych unijnych aktów – MiCA oraz TFR – w jeden, znacznie cięższy pakiet wymogów. Tak skonstruowane przepisy najmocniej uderzają w polskie firmy technologiczne i startupy, które nie mają zasobów, by sprostać tak rozbudowanej biurokracji. W warstwie definicyjnej i interpretacyjnej ustawa oddaje kontrolę nad…

Od organizmu do symulakrum. Anatomia przekształcenia PO w KO

Wprowadzenie do raportu Transformacja Platformy Obywatelskiej w Koalicję Obywatelską była dotąd opisywana przede wszystkim w języku politycznym: jako rebranding, poszerzenie formuły albo zabieg taktyczny związany ze sposobem budowania list wyborczych. W debacie publicznej brakowało jednak analizy, która nie koncentrowałaby się na narracjach, ale na strukturze podmiotu – na tym, jak zmienia się sposób istnienia organizacji w przestrzeni informacyjnej i jakie konsekwencje ma to dla jej stabilności poznawczej. Przedstawiany raport jest próbą odpowiedzi na to pytanie. To nie jest komentarz polityczny ani polemika z programem jakiejkolwiek partii. To jest diagnostyka epistemiczna, przeprowadzona przy użyciu narzędzi badawczych Nowego Modelu Wojny Kognitywnej (NM…

Algorytm i sumienie – o cichym zaniku odpowiedzialności

Nie ma dziś potrzeby nakazów, cenzur ani przymusu. Przynajmniej nie na masową skalę. Wystarczy sugestia – drobny impuls, naddźwiękowy gest w kodzie, który podpowiada, co lepiej kliknąć. Algorytm nie ma intencji zła – jego władza nie polega na przemocy, lecz na opiekuńczości. To nowy język niewoli: łagodny, przewidujący, uprzejmy. Cywilizacja, która przez wieki budowała sumienie na fundamencie decyzji, przeniosła teraz jego ciężar w chmurę danych. Odpowiedzialność została zastąpiona statystyką, a wina – współczynnikiem konwersji. Tam, gdzie kiedyś było sumienie, jest teraz panel użytkownika. 1. Mechanika wygody Zanik odpowiedzialności w epoce algorytmów nie jest wynikiem moralnego upadku, lecz konsekwencją rozproszenia sprawczości….

Archaniołowie – strażnicy obecności w epoce milczenia Boga

1. Wprowadzenie – milczenie Boga i ciemna noc wiary Milczenie Boga – oto najgłębszy paradoks duchowości współczesnej. W czasach, gdy człowiek wykrzyczał już wszystkie swoje hasła, zbudował wszystkie ideologie, a nawet skonstruował elektronicznych bożków w postaci algorytmów, które mają mu mówić, co jest prawdą, a co fałszem – Bóg milczy. To milczenie nie jest jednak pustką, lecz ciężarem, który kładzie się na sercu niczym noc bez gwiazd. Święci mistycy nazywali to „ciemną nocą wiary”, ale my – dzieci ery postprawdy i postchrześcijaństwa – doświadczamy tego jeszcze ostrzej, bo pozbawiliśmy się sami nawet samego języka, którym można by tę noc opisać….

Temistokles – ofiara środków aktywnych?

Jak to możliwe, że człowiek, który ocalił Ateny i całą Grecję pod Salaminą, kilka lat później został wygnany z własnego polis? Temistokles, architekt ateńskiej potęgi morskiej, wizjoner i strateg, padł ofiarą nie miecza, ale słów – podszeptów, oskarżeń i plotek, które działały skuteczniej niż armia perska. Ostracyzm – mechanizm polityczny, który miał chronić demokrację przed zbyt silnymi jednostkami – stał się narzędziem wykluczenia. Skorupa gliniana z wyrytym imieniem okazała się bardziej zabójcza niż włócznia. To właśnie w tym procesie rodzi się coś, co możemy nazwać pierwszym „algorytmem” – prostym kodem społecznej eliminacji. W moim filmie przyglądam się nie tylko losowi…

Przebaczenie ponad płaszczyzną świata

Wprowadzenie – chwila, która nie mieści się w logice świata Na scenie staje Erica Kirk. Światło reflektorów oświetla jej twarz, ale to, co rozgrywa się w tej chwili, nie należy do sceny. Każdy, kto patrzył, spodziewał się słów bólu, być może gniewu – tego, co w logice świata wydaje się oczywiste i sprawiedliwe. Człowiek, którego kochała, został brutalnie odebrany, a jego śmierć miała pogrążyć w ciszy tych, którzy wierzyli w prawdę. Naturalnym odruchem byłby krzyk, oskarżenie, wezwanie do odwetu. Ale właśnie wtedy stało się coś, co przełamało przewidywalny bieg zdarzeń. Erica, głosem drżącym od łez, powiedziała, że wybacza mordercy swojego…

Od Bydgoszczy do Brukseli – długa droga polskiej krótkowzroczności

W Bydgoszczy roku 1657 panowała cisza, która nie pasowała do skali dramatu. Kilku posłów, kilku sekretarzy, gęsie pióra maczane w atramencie – a w tej chwili rozstrzygały się losy stuleci. Na pergaminie zapisano formułki mające „rozwiązać problem na dziś”: Polska, wyniszczona potopem szwedzkim, szukała oddechu i sojusznika. Posłowie, znużeni wojną, widzieli w traktacie ratunek. Ale każde słowo, które kreślili, było jak uderzenie w fundament państwowości. To właśnie wtedy – w scenie pozornie mało dramatycznej – Rzeczpospolita odcięła się od strategicznej dźwigni, która przez ponad stulecie dawała przewagę nad Hohenzollernami: od zwierzchności nad Prusami Książęcymi. Polska oddała przyszłość nie na polu…

17 września 1939 – Dzień, w którym skończyła się cywilizacja

1. Dwie armie, jeden cios – rytuał inicjacji nihilizmu Nie ma w historii nowoczesnej drugiej takiej daty, która z równą precyzją rozcinałaby tkankę cywilizacji. 17 września 1939 roku – dzień, który w języku podręczników funkcjonuje jako „wkroczenie wojsk na wschodnie ziemie II RP” – był w rzeczywistości czymś więcej niż tylko ruchem wojskowym. To był moment otwarcia rytuału, który nie miał nic wspólnego z tradycją prawa wojny, ani z jakąkolwiek formą politycznej racjonalności. To był akt inicjacyjny epoki, która uznała, że człowiek nie posiada już wnętrza – tylko funkcję. Dwa porządki – nazistowski i sowiecki – do tej pory rozwijane…

Niewidzialna wojna: działania aktywne przeciw Polsce

W tym filmie pokazuję, jak Rosja, Niemcy i Chiny stosują wobec Polskich technik znanych w sowietologii jako środki aktywne . To nie jest historia z podręcznika. To mechanizmy, które zostaną opublikowane dziś – tu i teraz. ➡️ Wyjaśniam m.in.: To film o wojnie, która nie toczy się na froncie. Toczy się w psychologii podróżnika, telewizorze iw głowie. 👉 Obejrzyj i dołącz do tych, którzy chwytają mechanizmy manipulacji. Zrób to, zanim sam staniesz się ofiarą.Zapisz się do newslettera, jeśli chcesz być krok przed algorytmami, które produkują fałszywe wiadomości. Środki aktywne: jak atakują Polskę bez wystrzału Film o wojnie, która toczy się w naszych…

Torzeniec – pamięć, która trwa

1 września to data, która zmieniła losy świata. Ale historia tego dnia nie kończy się na Westerplatte czy Wieluniu. Są miejsca mniej znane, a jednak naznaczone tragedią, która domaga się pamięci. W najnowszym materiale opowiadam o jednej z takich historii – o miejscu, o nazwisku i o pytaniach, które do dziś pozostają bez odpowiedzi. To nie jest opowieść o podręcznikowych faktach. To jest opowieść o pamięci, która wraca w najmniej spodziewanych miejscach.

Adrian Grycuk, Zachowany portal ze zburzonego gmachu Głównego Urzędu Prasy, Publikacji i Widowisk w holu biurowca Liberty Corner w Warszawie, Wikimedia Commons, [link do pliku](https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Zachowany_portal_G%C5%82%C3%B3wny_Urz%C4%85d_Kontroli_Pras y,_Publikacji_i_Widowisk_Liberty_Corner.JPG), licencja CC BY-SA 3.0 PL.

Cenzura dawniej i dziś: od palenia książek do cyfrowej niewidzialności

1. Wprowadzenie: cenzura jako mechanizm unicestwiania Słowa Cenzura nie jest jedynie zakazem – jest techniką unicestwienia Słowa, a więc zamachem na samo źródło kultury i ciągłość wspólnoty. Gdy słowo zostaje wymazane, nie znika tylko tekst – znika możliwość, by wspólnota zobaczyła siebie w innym świetle. Znika alternatywa. Znika droga. Cenzura to amputacja pamięci, po której zostaje nie rana, ale pustka, w której człowiek rodzi się i żyje, nie wiedząc, że coś zostało mu zabrane. W PRL cenzura była jawna, ciężka i brutalna. Istniał urząd, pieczęć, nożyce. Wydawca wiedział, że książka nie przejdzie, autor wiedział, że jego zdanie zostanie wycięte, a…

Raporty/myślenie

W tej sekcji są publikacje pisane przeze mnie, lub też pod moim kierunkiem

Tytuł zastępczy, czyli Pan Zbyszek i początki kapitalizmu

To książka o wolności. Nie tej zapisanej w ustawach ani wynegocjowanej przy okrągłym stole – ale tej codziennej, cichej, realnej. Wolności człowieka, który nie czekał, aż system pozwoli mu działać – tylko działał mimo systemu. Pan Zbyszek, bohater tej opowieści, to przedsiębiorca późnego PRL-u. Nie bohater z pomnika, ale ktoś, kto brał odpowiedzialność, kto wiedział, że trzeba jechać, dowieźć, przemycić, zorganizować. Kto miał odwagę działać bez przyzwolenia – i dlatego był naprawdę wolny. Ta książka to nie rekonstrukcja historii politycznej. To reportaż moralny o epoce, która udawała normalność, ale była zbudowana na strachu, cynizmie i fałszu. To także opowieść o…

Zbiór „Znajdź i zniszcz (Search and Destroy)”

Tylko jeden przykład. Sokrates Sokrates czekał na śmierćw areszcie miejskim zwanym desmōtērion —państwowym więzieniu, przez któreprzed nim i po nim bezimienni przeszli,bo nie znaleziono ich imionna ostrakach przepadłychw śmietnisku Keramejkosu, pośródgarnków nieudanych, wypaleń,skrzywionych amfor,odpadków żywności,załamanych rąk czasunad trupem idei, któreSolon obudził do życia,ustanawiając swe prawa. Sokrates musiał zapłacićobola za przygotowanie trucizny.Posługaczka więzienia poszłana brzeg Kefissosu —w zieleni, przy brzeguścinała łodygi z baldachamikwiatów białych z brązu,nożem po przodkach,wystarczająco ostrym,by zarżnąć kuręalbo ściąć łodygi,chwytając dłoniąi jednym ruchem przeciąćkomunikacyjne liniekorzeni z kwiatami. Bezbarwny sok wypływa.Nauka pokoleń mówi:trzeba uważać, by się nie zaciąć,bo sok zmieszany z krwiąmoże zabić. Potem, w moździerzu,kwiaty, łodygi i liścierozciera…

Poemat „Próg przemian”

Próg Przemian Z ognia i gliny, ze splątanych ścieżek, gdzie cień podążał za światłem pierwotnym, przyszły olśnienia – iskry wśród ciemności, przełomów krąg, co ziemię z niebem złączył. Koło tchnęło w drogę ruch nieskończony, koń w szaleństwie galopu wzniósł świt imperiów, alfabet – znaki rylcem ryte w pamięci, strzał prochu, co świat wstrząsnął jak echo. Potem maszyna jęła oddychać parą, dźwięk w rurach wybijał rytm pokoleń, aż wreszcie ciszą zimnych kabli i krzemu – myśl nowa, sztuczna, lecz dziwnie znajoma: mózg zrodzony na obraz nas samych. Każdy wynalazek – strunowy most, po którym kroki unoszą nas dalej – wejdźmy w…

Decyzje pod ostrzałem

Ta książka to efekt ponad trzydziestu lat mojego doświadczenia w zarządzaniu, a także intensywnych lat pracy w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji – w warunkach, które przez eufemizm można nazwać „trudnymi”. Zamiast jednak pisać kolejny podręcznik dla menedżerów, postanowiłem opowiedzieć historię, która – choć oparta na faktach – dotyka czegoś głębszego: sztuki podejmowania decyzji w świecie, w którym nic nie jest pewne, a konsekwencje często przychodzą z opóźnieniem i w przebraniu.  Początkowo miała to być osobista riposta na kampanię hejtu i próbę postawienia mnie przed Trybunałem Stanu. Ale zrozumiałem, że warto pójść głębiej – bo za tym wszystkim kryje się fundamentalne pytanie: jak…