Miesiąc: marzec 2014
Egoizm czyli czy IIIRP jest ostatnim przystankiem Polaków?
Mało kto już z nas pamięta, gdy w 1989 roku okazało się, że następuje zmiana systemu, to powszechnym odczuciem była nadzieja na poprawę losu i gotowość do poniesienia ofiar, żeby ten los był lepszy. I nie chodziło tu tylko o losy indywidualne, czy losy rodzin. Myśleliśmy wtedy wspólnie, jak naród, jak wspólnota: będzie trudno, kraj jest zrujnowany przez komunizm, ale zaciśniemy zęby i wspólnie Polskę odbudujemy. To właśnie dlatego bez wstrząsów udało się zrealizować „plan Balcerowicza” bo większość myślała, że to jest właśnie ta odbudowa. A było to przejście od systemu centralnego planowania do oligarchicznego systemu neokolonialnego, przedstawianego przez propagandę…
Odtwórzmy Armię Krajową
Zapomnieliśmy już, przez te 25 lat, jak to jest żyć w cieniu bezlitosnego i przebiegłego wroga. Smoleńsk był takim przypomnieniem, lecz zabiegi propagandy spowodowały, że dla większości sprawa stała się „przykrym epizodem” jak to raczył był nazwać p. prezydent IIIRP. W tej chwili jako naród stajemy przed perspektywą powrotu Sowietów nad naszą granicę wschodnią – jak tylko się uporają z Ukrainą. A że się uporają to jest raczej pewne, patrząc na reakcje świata na to co się dzieje, a zwłaszcza na to co robią państwa Zachodu gwarantujące granice Ukrainy – USA i Wielka Brytania. No i na reakcje po oficjalnej…
Bardzo stanowcze i groźne kiwanie palcem w bucie
Nasi umiłowani przywódcy przeszli metamorfozę i jak wielu już pisało, nadziwić się nie można, że zaczęli używać sformułowań, które nie tak dawno z trybuny sejmowej nazywali ekstremizmem antyrosyjskim i nawoływaniem do wojny, oraz pisowskim oszołomstwem. Cóż, czasy się zmieniają, ale trzeba to zauważyć, bo przecież znowu nastąpi zmiana, a doświadczenie uczy, że u nas jak u Orwella – ubiegłe wydarzenia są zamazywane przez prorządową propagandę, nie ma być zbiorowej pamięci narodowej, ma być tylko „tu i teraz”. Prawdopodobnie ta zmiana wynika z badań słupków – pewnie wyszło na to, że ludzie już dość mają kunktatorstwa i zadziwiającej od czasu…
Polowanie
Las był zasypany śniegiem, gałęzie sosen uginały się pod obciążeniem, niepokalana biel, a nad nią brązowo-zielone pnie drzew. Ani tropu, zwierzęta jeszcze nie wyszły, każde ukryte, czekając na tego pierwszego śmiałka, który swoim śladem zapisze ponowę, odnajdując instynktem i węchem ślad ścieżek codziennego obchodu. Cisza leśna i mroźna, jak gdyby przyroda zamarła w oczekiwaniu na naruszenie przez kogoś tego stanu zawieszenia w jakim trwała od chwili, gdy śnieg zasypał ten kawałek świata pomiędzy Sejnami a Augustowem. W zupełnej ciszy, ciszy w której słychać było kaskady śniegu osypujące się pod własnym ciężarem, co jakiś czas dalekie i bliskie odgłosy, a…


Najnowsze komentarze