Miesiąc: listopad 2011

Biedni Polacy patrzą na kasyno gry – w odpowiedzi Igorowi

  W Unii jesteśmy już coś ze sześć lat, o ile mnie pamięć nie myli. Przez ten czas unia którą znaliśmy (i do której przystępowaliśmy) tak się zmieniła, że można powiedzieć –  nie istnieje. Dowiedzieliśmy się też, po paru latach bycia w tej Unii, że świat, światowa gospodarka tak naprawdę jest jednym wielkim kasynem gry, w którym hazardziści grają nie swoimi, a podatników i klientów banków, pieniędzmi, w tym naszymi. I że Unia jest jedną z obszernych sal tego kasyna, gdzie wszystko jest do wyboru – bakarat, ruleta, poker – co kto chce, byle tylko należał do tego towarzystwa, które…

SZARŻĄ NA SZWABSKICH BOJÓWKARZY SKOKIEM MARSZ!!!

Nie wszyscy pamiętają, a zresztą nie było o tym głośno, ledwie jedna notatka w GazoWni w 2003 roku (której zresztą już nie ma w archiwum) – chuligani znieważyli Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Tłukli znicze, pili wódkę, nasikali na płytę Grobu, jakiś horror. A wartownicy? Stali jak słupy, w postawie “prezentuj broń” trzymając karabiny z bagnetami i okutymi kolbami. Chuligani robili swoje, a warta honorowa stała bez ruchu, zapewne ci chłopcy zerkali niepewnie na to, co się dzieje. Nikt im nie powiedział, że ta warta nazywa się dlatego honorowa, że jeśli honor poległych jest znieważany, to ten karabin i ta…

KOTYLION DLA PSA, DLA POLAKA KOKARDA NARODOWA

  Pan Prezydent, oby żył wiecznie, jak czytamy na Onecie namawia, żeby ponad podziałami nosić w święto narodowe przypięte  kotyliony,  „takie same jak nosił prezydent Kaczyński”. Tutaj oczywiście przypominamy sobie, że było jakieś zamieszanie w czasach śp. Lecha Kaczyńskiego, że odwrotnie umieszczono kolory i to co miał przypięte prezydent Kaczyński miało barwy Monako albo Indonezji, a nie Polski – ale co tam. Zastanówmy do czego nas namawia Pan Prezydent Bronisław Komorowski. Otóż kotyliony, to były, w czasach, gdy hipotetyczni przodkowie Pana Prezydenta urządzali bale, kawałki kolorowej bibułki zwinietej w koło, które nosiła młodzież obu płci, po rozlosowaniu – i w ten sposób…

MOCNE CZARY ZBIGNIEWA ZIOBRY

Jest taki moment w życiu mężczyzny gdy wie on, że może wszystko i świat ma u stóp. I jaka by przeciwność losu nie nastała, to w tym momencie zostanie pokonana. Po prostu – jak mówią Indianie i bloger Braciamokwe– mocne czary! Przypływ adrenaliny jaki następuje, zupełnie pierwotna, z praczasów wewnętrzna mobilizacja, sprawia, że jeśli ktoś stanie na drodze, to zostanie po prostu zmieciony. Zwłaszcza, jeżeli mężczyzna taki jest dominantem i jest niezależny finansowo. W tym momencie nie ma na niego mocnych. Choćby i realistycznie licząc stał na przegranej pozycji. Jaki to moment?  Urodzenie pierwszego dziecka.  Znam to z własnego doświadczenia….

Instrukcja budowy partii republikańskiej – Igorowi w odpowiedzi

  Jako, że Igor zadał to fundamentalne pytanie – Jak zbudować partię republikańską? to do tego należałoby zadać równie fundamentalne pytanie:   A po co w ogóle jakaś partia republikańska?   Bo jeśli dobrze rozumiem intencje Autora, to chodzi Mu o coś w rodzaju odpowiednika amerykańskiej partii republikańskiej, która jest koalicją rozmaitych środowisk, umownie mówiąc po prawej stronie, zjednoczonych w celu zdobycia władzy. Jednoczy je wspólnota celów, chociaż mogą się różnić podejściem do poszczególnych kwestii, typu zakres ingerencji rządu w gospodarkę, mordowanie nienarodzonych, izolacjonizm i jego zakres itd. Każde z tych środowisk ma swoich liderów, wpływy lokalne, dostęp do mediów,…