Miesiąc: luty 2011

Las i pamięć – nowa powieść Szczura Biurowego [frg. 5 i ost.]

Zatrzymali się przed szlabanem. Brum otworzył okno, kręcąc korbką w drzwiach i podał pogranicznikowi dokumenty – czerwoną legitymację służbową i złożoną w czworo komandirowkę. Staszka miała przygotowane swoje dokumenty i komandirowkę, ale ku jej zdziwieniu  pogranicznik, rozłożywszy dokumenty Bruma natychmiast mu je oddał, zasalutował i dał znak, żeby jechać, nie spojrzawszy nawet na Staszkę. Szlaban otworzył się, Brum uruchomił silnik i wjechali na terytorium Litewskiej SSR. Po drugiej stronie, po stu metrach ziemi niczyjej był taki sam szlaban i sytuacja powtórzyła się. Staszkę zastanowił ten zupełnie bezbolesny przejazd przez granicę. Widocznie kierowca miał na tyle mocne dokumenty, że przejazd bez…

Las i pamięć – nowa powieść Szczura Biurowego [frg.4]

Staszka podpisała dokument, czując na sobie wzrok Rosjanina. Spróbowała zapiąć na zatrzaski otwartą teczkę, lecz koperty były zbyt grube, nie miała siły odpowiednio mocno ścisnąć. Goriakin widząc to przechylił się i prawą, zdrową ręką, jednym ruchem, w jakiś taki dziwny sposób rozcapierzając palce zapiął zatrzaski, oba równocześnie. Potem ujął teczkę za rączkę i podał ją kobiecie. Gdy brała ją od niego ich dłonie przez moment się zetknęły  i Staszka poczuła  ze dłoń Goriakina jest spocona. “Muszę umyć ręce” pomyślała. Wzięła teczkę, nie była ciężka, wróciła do swojej walizki stojącej cały czas na podłodze przed biurkiem, kiwnęła głową na pożegnanie i…

Las i pamięć – nowa powieść Szczura Biurowego [frg.3]

      Staszka opowiedziała Szulejowi o ostatnich chwilach ojca. I o tym jak bolszewicy weszli do domu w momencie, gdy otoczony rodziną umarł. Jak łomotali do drzwi, a potem jak w milczeniu wyszli. Ksiądz zdążył schować stułę i wyglądał teraz jak stary sługa. Z całej grupy biła jakaś powaga, powaga, której bolszewicy ulegli, tak jakby nie byli wszechmocni. Mogli wszystko, a jednak jakaś moc obroniła całą rodzinę w tym momencie. Szulej słuchał, zadał jedno czy dwa pytania, chcąc się dowiedzieć szczegółów. Potem spytał, sam z siebie, o sytuację rodziny. O tym, że majątek został upaństwowiony już wiedział, bo ojciec…

Las i pamięć – nowa powieść Szczura Biurowego [frg.2]

    Ryga była szara jak Wilno. Rok okupacji zrobił swoje, tak jak w Wilnie, ślady przedwojennego czasu, przykryte były sowieckim brudem, rozwleczonymi papierami, śmietniskami w uliczkach wokół rynku, przy zamkniętym, narożnym budynku giełdy zbożowej. Kocie łby błyszczały po deszczu, w odbitym świetle księżyca w pełni. Chmury już przegonił wiatr od morza, niebo było czyste. Latarnie były zgaszone, ludzie przechodzili jak duchy, obładowani jakimiś pakunkami. Ten wrzesień był deszczowy, Staszka idąc od dworca zmokła, a parasola nie chciała rozkładać, mimo, że wzięła go ze sobą, nie chciała zwracać na siebie uwagi patrolów milicji robotniczej i krasnoarmiejców. Wiedziała z doświadczenia w…