Miesiąc: luty 2012

Zabić ich, zabić!… Oj tam, oj tam!

Seawolf i wielu innych blogerów na S24 stawia hipotezę (momentami uznawaną za pewnik), że ani Tusk, ani Komorowski, ani całe to towarzystwo nie jest wewnątrz sterowne. Że ktoś stoi za ich plecami i mówi jakie mają w danym momencie poglądy i co mają robić. Obrazek zabawny, tylko że nieprawdziwy. Moim zdaniem sprawa jest może trochę bardziej skomplikowana, aczkolwiek nie tak demoniczna. Otóż ani Tusk, ani nikt z tego rządu nie ma merytorycznego przygotowania do zarządzania czymkolwiek, nie mówiąc o państwie. Zanim zaczęli rządzić państwem, niczym nie zarządzali – z wyjątkiem partii politycznej, no i może w przypadku Grada – firmą…

Wałęsa nasz i nie nasz, czyli legenda wsobna

Wczorajsza dyskusja pod moim tekstem o Wałęsie skłoniła mnie do zastanowienia się nad innym, a mam wrażenie, niedocenianym problemem – otóż na ile ludzie, którzy w historii Polski odegrali jakąś rolę są właścicielami swojego wizerunku i historii życia, a na ile są własnością wszystkich Polaków. Bo przecież ich czyny wpłynęły na losy Polaków, nierzadko w sposób tak mocny, że skutki tych działań (albo zaniechań) odczuwane są przez całe pokolenia. Oczywiście można by w tym miejscu podać dziesiątki postaci (chociażby władców Polski), z którymi może być taki problem. Poganie ze stowarzyszenia Niklot (a jest takie, a jakże, popłuczyny po Zadrudze) mówią,…

„Nieprzemyślane” czyli Gang Olsena w akcji

    Nie wiem czy moi czytelnicy zdają sobie z tego sprawę, ale wczorajsze oświadczenie Pana Premiera Donalda Tuska w sprawie ACTA, gdy powiedział, że decyzja w sprawie podpisania tego międzynarodowego traktatu “była nie do końca przemyślana” i że “myliliśmy się” – że to oświadczenie, z  punktu widzenia dorobku cywilizacji europejskiej jest czyms zupełnie niesłychanym, nie mającym prawa zdarzyć się w tej formie, tak jak się to odbyło.   Pan Premier (oby żył wiecznie itd.) polecił podpisać traktat międzynarodowy, akt prawny wyższego rzędu, który  ma bezpośredni wpływ na prawo krajowe i los obywateli, którzy z tego powodu muszą zmienić swój…

Ciepła woda w kranie i szum husarskich skrzydeł

  Jedynym zasobem nieodnawialnym jest czas. Wszystko inne – pieniądze, kopaliny, wodę albo powietrze człowiek może w jakiś sposób zdobyć na nowo. Pieniądze zarobić, nowego, nieznanego źródła wody się dowiercić, nowe złoża węgla odkryć. Ale do nowych zasobów czasu ani się nie dokopie ani nie dowierci.  Z tego punktu widzenia ostatnie ponad cztery lata są spektakularną wprost porażką Donalda Tuska i partii rządzącej. Ponad cztery lata władzy prawie że absolutnej, przy znikomych możliwościach opozycji do blokowania poczynań rządu – i nic. Jeśli spojrzeć na katalog obietnic Donalda Tuska na początku pierwszej kadencji i rozejrzeć się dookoła, to widać, że jedyny zasób…

Sarmaci zwyciężą polityczną poprawność w PLL LOT

Na zdjęciu trzy postacie w mundurach Wojska Polskiego, dwóch Białych i jeden Czarny. Mundury oficerskie, prawdopodobnie piloci 2 Eskadry Rozpoznawczej podczas wojny polsko boszewckiej. Ten Murzyn (tak, użyję tego słowa!) jest prawdopodobnie pilotem, który dostał się do niewoli niemieckiej na froncie zachodnim i poprzez Wielkopolskę i udział w Powstaniu Wielkopolskim dostał się do Wojska Polskiego.   Zdjęcie uchwyciło te postaci w toku swobodnej rozmowy. Czarnoskóry oficer jest swobodnie oparty o bok samochodu, rozmawiający z nim Polacy uśmiechają się – nie widać po jednej i drugiej stronie żadnego dystansu. Zdjęcie z przyjacielskiej pogwarki w przerwie między zajęciami. W tle widać zarysy ukośnego…

Prorok jakiś czy co ?

Parę dni temu w notce „ACTA – drzwiami w twarz!” napisałem, że cała ta ACTA to manipulacja, mająca tylnymi drzwiami wprowadzić GMO do Polski. Zakończyłem akapitem: „Można  się spodziewać zatem, gdy protesty dojdą do jakiegoś apogeum, wystąpienia autorów tego dokumentu z inicjatywą „ponownego przedyskutowania problemów”, po czym okaże się, że kwestie praw autorskich „okołointernetowych” jakoś znikną, albo penalizacja zostanie usunięta lub zmniejszona, a zostanie w ACTA tylko ochrona praw patentowych. Publiczność odetchnie z ulgą krzyknie „Zwyciężyliśmy”, wszyscy rozejdą się do domów słuchać muzy i pograć w Counter Strike’a, po czym okaże się za parę lat, że ceny żywności rosną i nie wiadomo…