Miesiąc: maj 2012

Wyczerpywanie się rezerwy mentalnej

Starsi z nas pamiętają lata 1984-85. Pod koniec roku 1984 komunistyczni oprawcy zamordowali Księdza Jerzego. W aktach IPN zawarte są informacje o tym, że to wydarzenie było jakimś punktem przełomu mentalnego dla części agentury (być może tej mniej zdemoralizowanej), od którego albo zaczynali się wycofywać powoli, albo zdecydowanie zaczęli odmawiać współpracy z reżimem (jak się stało np. z ks. Czajkowskim). Równocześnie, jak pamiętamy objawy rozkładu systemu zaczęły się nasilać, a do tego w narodzie pojawiło się zjawisko, które na potrzeby tego tekstu nazwałem „wyczerpywaniem rezerwy mentalnej”. Oprócz poprzednio także obecnego wycofywania się w życie prywatne i (jak zwykle zresztą) borykania…

Blogerzy czyli Sarmaci 2.0 albo Tuska strzał w kolano

Coryllus i Marcin Kacprzak napisali u siebie teksty o tym, czym się tu wszyscy zajmujemy, czyli o blogowaniu i pisaniu na S24, i można powiedzieć, że konkluzja jest jednakowo minorowa – popularność blogowania wynika z patologii „oficjalnego dziennikarstwa” i ogólnie mediów w Polsce, Coryllus dodatkowo pisze, że to jest kompletna nisza bez znaczenia. Może to i racja. Marcin pisze, że blogerzy są silnie tam gdzie nie ma wolnego obiegu informacyjnego – Białoruś, Rosja Bliski Wschód. Może to i racja. Może w takich Niemczech nie ma potrzeby istnienia silnej blogosfery bo w Niemczech dziennikarze piszą prawdę. Czy na pewno? Czy tylko dlatego?…

Binienda Show czyli klęska uniwersytetu

    Ci z nas, którzy byli na spotkaniach z profesorem Biniendą lub ci, którzy oglądali relacje z jego prezentacji wiedzą, że profesor Binienda w pracy, którą wykonał nie szuka przyczyn katastrofy smoleńskiej, lecz sprawdza, czy informacje podane przez MAK o przyczynach tej katastrofy polegają na prawdzie. W swoich analizach profesor Binienda opiera się na tych samych danych z których MAK, a później komisja Millera wywiodły swoje wnioski, czyli, że uderzenie skrzydłem w brzozę było bezpośrednią przyczyną katastrofy.   Nic więcej. Jest to znane od wieków w życiu uniwersytetu wezwanie do dysputy – postawienie tezy i wezwanie do dyskusji. Jeśli ktoś…

Szczurbiurowy.tv – ekipa Polsatu i Macierewicz o Biniendzie

Profesor Binienda jest dobrym mówcą. Nie był to wykład uniwersytecki, lecz prezentacja, stąd jej bardziej swobodna forma. W prezentacji profesor przedstawił metodologię swojego eksperymentu i parametry jakie dobrał, aby zrobić symulacje zderzenia z brzozą – wirtualny samolot został zaprojektowany jako lekko słabszy niż w rzeczywistości, a brzoza cztery razy twardsza.Za każdym razem wynik eksperymentu był taki sam – skrzydło przecina brozę,  Zapewne w necie za moment pojawią się relacje z prezentacji, dlatego ja zamieszczam kilka rozmów bezpośrednio po zakończeniu – gdy wychodzilismy z sali Palladium. Marcin Wolski, Ekipa Polsatu, Janusz Sitkowski, Antoni Macierewicz. Proszę zwrócić uwagę na to co mówi…

A imię ich Legion, czyli kto jest kim.

Nie wiadomo do końca jak zabrać się za ten temat: czy pisać z oburzeniem i na emocjach, czy może przeprowadzić chłodną analizę z opisem faktów. Można tak i tak. Ale można też spróbować odnieść ten temat do spraw ostatecznych, jak zrobił to Coryllus w swojej notce, którą zatytułował „Zejdź z krzyża. Zadzwoń do brata!”. Tak, to wydarzenie wymaga odniesienia eschatologicznego, nie tylko, tak jak zrobił to Coryllus w swojej notce, poprzez pokazanie analogii do sceny na Golgocie, ale też postawienia pytania podstawowego o to co, zagnieździło się tam na Wiejskiej, pytanie o moce które tam działają.   Zanim Chrystus odkupił ten…

Rewelacyjny tekst na temat Nokii Prezydenta! – ważne

Zamieszczam za zgodą blogera e2rdo Jego znakomity tekst na temat implikacji technicznych „sprawy telefonu Prezydenta”. Polecam wszystkim lekturę. Wnioski są oczywiste i po krótce je wyłuszczę: Skoro z telefonu komórkowego można odczytać informacje, o których pisze e2rdo, to analiza telefonów (smartfonów) notujących informacje dotyczące np. przeciążenia (e2rdo napisał mi na privie, że smartfon potrafi notować przeciążenia z dokładnością większą niż sprężynowe czujniki TU 154M), to, powtarzam, analiza telefonów dla śledztwa jest kluczowa, i pytanie czy Rosjanie te dane wymazali jest jak najbardziej zasadne. A po drugie Sowieci uzyskali dostęp do danych typu ścieżka GPS (notowana nawet bez zgody użytkownika), a…

To nie „Miś” ani „Rejs”. To „Rozmowy kontrolowane”

Skoro Igor przywołał już film Barei w tytule swojej notki a propos całej historii z telefonem ś.p. Prezydenta to uważam, że pasuje tutaj bardziej druga część „Misia”, czyli przygody tow. Ochódzkiego podczas stanu wojennego. I jest tam scena wigilii u płk Molibdena:     I jest to kwintesencja całej tej sytuacji. Jeśli polska prokuratura wojskowa uznała, że korzystanie z telefonu ś.p. Prezydenta Rzeczypospolitej po jego tajemniczej śmierci na terenie wrogiego mocarstwa, korzystanie z tego telefonu przez nieustalone osoby zaledwie kilkanaście minut po wydarzeniu w którym zginął i Prezydent i najwyższe dowództwo wojskowe nie jest niczym złym i wartym uwagi to…